Ekstraklasa
Wydarzenia

Wzmocnienia Lecha
Czwartek, 31 sierpnia, 18:29
Henry Quinteros, Peruwiańczyk o którym w Poznianiu mówią już od kilku miesięcy wzmocni Lecha Poznań jeszcze w tym oknie transferowym. Do domu wraca Ezequiel Scarione. Okno transferowe zamyka się wraz z końcem dzisiejszego dnia, o północy. Ruchy transferowe gwałtownie zatem przyspieszyły, także w Lechu. W klubie panuje spory ruch.
Sprawa Quinterosa jest znana od dawna. Peruwiańczyk będzie zapewne najpoważniejszym wzmocnieniem Lecha Poznań tego lata. Przynajmniej na to się zanosi, bo to w końcu reprezentant swego kraju. W latach 2000-2004 zagrał w niej 14 razy, strzelił nawet jednego gola. W Lechu ma być kreatorem gry w środku pola, dlatego "Kolejorzowi" zależało na jego pozyskaniu. Wczoraj trwały negocjacje z jego klubem Sporting Cristal Lima.
Lech nie chce zdradzić, ile zapłaci za Quinterosa. Peruwiańskie media podały, że Sporting Cristal żądał za gracza 250 tys. dolarów. Według naszych informacji, kwota którą wyda Lech jest temu bliska. Na razie Peruwiańczyk wyjechał do Peru załatwiać formalności. Ma wrócić na mecz z Energie Cottbus w piątek. - Znamy anegdotę, która opowiada trener Franciszek Smuda o Rumunie Dumitrescu, którego chciał ściągnąć do Wisły Kraków. Po podpisaniu kontraktu Rumun wyjechał załatwiać formalności i wrócił do Polski ktoś tylko do niego podobny. Nam to nie grozi. My Quinterosowi nawet linie papilarne zdjęliśmy - śmieje się Marek Pogorzelczyk, dyrektor sportowy Lecha.
W każdym razie kontrakt z Quinterosem ma zostać podpisany dziś, bowiem kluby się dogadały. Podobnie wygląda sytuacja z Marcinem Sobczakiem z Gwarka Zabrze oraz Marcinem Drzymontem z Korony Kielce. Nasze wczorajsze informacje o Drzymoncie potwierdziły się - Lech dokonał wymiany tego obrońcy na bułgarskiego napastnika Iljana Micanskiego, który w "Kolejorzu" nie gra w podstawowym składzie. Korona i Lech umówiły się jedynie na zwykłe wypożyczenie obu graczy do 30 czerwca 2007 r., bez klauzuli z opcją pierwokupu.
Upadł za to temat pozyskania Argentyńczyka Ezequiela Scarione. Lech nie porozumiał się z jego klubem, Boca Juniors w kwestii ceny za tego piłkarza. - Do tematu wrócimy jednak w styczniu - mówi Pogorzelczyk.
To jednak nie znaczy, że w rundzie jesiennej nie zobaczymy piłkarza z Argentyny. Lecha ma bowiem wzmocnić piłkarz o kapitalnym nazwisku Fernando Martin Bonjour. To 21-letni środkowy obrońca o wzroście 190 cm. Wcześniej grał w argentyńskim klubie Olimpia Bahia Blanca, ale ostatnio - w lidze urugwajskiej, w klubie Rentistas Montevideo. Znajdujemy go nawet w składzie w przegranym przez Rentistas 0:1 meczu z River Plate Montevideo (nie mylić ze słynnym River Plate z Buenos Aires; po obu stronach rzeki La Plata, czyli po angielsku Plate istnieją kluby o tych nazwach). Mecz ten odbył się 20 sierpnia.
Bonjour jest w Poznaniu, przechodzi testy medyczne. Trener Franciszek Smuda widział jego grę na wideo. To będzie musiało wystarczyć do podpisania z nim kontraktu, na co Lech jest już zdecydowany.
Bilety dla polskich kibiców na towarzyski mecz Lecha Poznań z Energie Cottbus kosztować będą 7 euro oraz 5 euro dla studentów i uczniów - taką informację przekazał niemiecki klub. Ten ciekawy mecz, który w najbliższy weekend zastąpi nam rozgrywki ligowe (przerwa na eliminacje Euro 2008) odbędzie się w piątek o godz. 19 w Cottbus, odległym o niecałe 250 km od Poznania.
źródło: Gazeta Wyborcza, dodał: michal, odsłon: 830
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
