Ekstraklasa
Wydarzenia

Boniek: chamstwo na boisku i trybunach
Czwartek, 2 listopada, 11:22
Zbigniew Boniek powiedział Expressowi Ilustrowanemu, że w polskiej ekstraklasie króluje chamstwo, a zawodnicy i działacze zachowują się jak dzieci - - Przerażony jestem otoczką wokół naszego futbolu. My się cofamy i dlatego trudno nam będzie dogonić Europę. Kibice zapewniają, że kochają swoją drużynę, a potem rozwalają ogrodzenia, aby dostać się na mecz.Jakie wrażenia po meczu z Legią?
Zbigniew Boniek: - Można było to spotkanie zremisować. Legia nie zagrała olśniewająco i miała trochę szczęścia.
Co można powiedzieć o postawie Widzewa?
- To młody zespół, który ma prawo rozgrywać mecze lepsze i gorsze. Trener musi pracować nad sposobem stabilizacji formy. Są formacje, w których można coś polepszyć.
O jakiej pan myśli?
- Choćby o środku pola.
Tylko gra pomocy pana niepokoi?
- Nie można mówić o niepokoju. Uważam, że w tej formacji można myśleć o wzmocnieniu. Również na innych pozycjach przydaliby się wartościowi piłkarze. Myślę o środkowym obrońcy, dzięki czemu wzrosłaby rywalizacja o miejsce w podstawowej jedenastce. Chętnie widzielibyśmy w drużynie bocznego pomocnika. Pamiętamy o tym, że proces budowania drużyny nie jest zakończony.
Runda jesienna zbliża się do końca. Kto chce odejść z Widzewa?
- Spotkałem się z zespołem i żaden piłkarz nie zgłaszał takiego faktu.
Grzelak nie musi, bo robią to za niego ewentualni nowi pracodawcy...
- To prawda, że jest kilku chętnych.
I co?
- Rozmawiałem na ten temat z Grzelakiem. Zawodnik nie pali się w tej chwili do zmiany barw klubowych. Podobnie myślą też nasi działacze.
Zostaje w Widzewie?
- Jeśli pojawi się dobra oferta dla niego, ale także dla klubu, to usiądziemy do rozmów.
Legia dysponuje niezłym budżetem...
- Powiem tak. Ciężko będzie, aby nasz napastnik trafił do stołecznej drużyny.
Może Wisła Kraków?
- Wydaje się, że jest mała szansa, by został w Polsce. On chce się rozwijać, a to będzie możliwe tylko poza granicami naszego kraju. Wcześniej musi jednak nad sobą sporo popracować.
Satysfakcjonuje pana poziom naszej ekstraklasy?
- Przerażony jestem otoczką wokół naszego futbolu. My się cofamy i dlatego trudno nam będzie dogonić Europę. Kibice zapewniają, że kochają swoją drużynę, a potem rozwalają ogrodzenia, aby dostać się na mecz. Wszechogarniające chamstwo panuje na boisku i na trybunach. Piłkarze zachowują się jak rozkapryszone dzieci. Wszyscy obrażają się na wszystkich. Nie ma sportowej walki, po której zawodnicy powinni podać sobie ręce. Działacze biegają po boisku, próbując wymierzać sprawiedliwość. To nie jest normalne.
Ąródło: Express Ilustrowany, dodał: Adam, odsłon: 3231
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
