Ekstraklasa
Wiadomosci

Michniewicz: Wygłąda to obiecująco
Piątek, 26 stycznia, 12:17
- Szukamy zawodników, którzy coś wniosą do zespołu. Nie chodzi przecież o to, żeby kogoś kupić, aby tylko kupić, i wydać pieniądze - mówi Czesła Michniewicz, trener Zagłębia Lubin, które niespodziewanie włączyło się do walki o najwyższe cele w Orange Ekstraklasie.Piłkarze Zagłębia Lubin zakończyli pierwszy obóz przygotowawczy w Pogorzelicy, a już w niedzielę zespół leci do Portugalii. Trener Czesław Michniewicz zrezygnował z napastnika Marko Jovanovicia i obrońcy Davida Kalouska, którzy znaleźli się poza kadrą pierwszego zespołu.
W piątek piłkarze mają wolne, ale w sobotę już będą trenowali. Następnego dnia zespół Czesława Michniewicza wylatuje na kolejny obóz do Portugalii. W planach lubinianie mają rozegranie sparingu z Boavistą Porto oraz z jedną z czołowych drużyn drugiej ligi.
Mariusz Wiśniewski (Gazeta Wyborcza): Jest Pan zadowolony z pierwszego obozu?
Czesław Michniewicz: Oczywiście. Mieliśmy doskonałe warunki pracy. Praktycznie wszystko, co chcieliśmy i co jest potrzebne do pracy, mieliśmy zapewnione: boisko, halę, dobry hotel, odnowę biologiczną. Nie mogliśmy na nic narzekać. Ze sparingów też jestem zadowolony.
Czy przed wyjazdem do Portugalii będzie jakaś selekcja w drużynie?
Na liście do Portugalii zabrakło Jovanovicia i Kalouska. Obaj mają ważne kontrakty z Zagłębiem i są w kadrze zespołu, ale zostają w Polsce i mogą szukać sobie nowych klubów. Kalousek jest związany z klubem do czerwca, a Jovanović dłużej. Jak to rozwiążą działacze, nie wiem. Jeżeli zostaną w klubie, to może z nich skorzystamy, ale na razie na nich nie liczę. Pozostali gracze lecą do Portugalii.
Ktoś nowy dołączy w Portugalii do zespołu?
Na miejscu w Portugalii mają do nas dołączyć dwaj zawodnicy. Będą to Portugalczycy, obrońca i wszechstronny pomocnik. Mamy kasety z ich występami, słyszeliśmy o nich wiele dobrego, ale musimy się na własne oczy przekonać, jak się prezentują i co są warci. Nawet nie wiem, jak się nazywają, ale jak się sprawdzą, to na pewno podamy nazwiska. Na razie nie ma o czym mówić.
A co z atakiem? To znaczy, że Zagłębie już nie szuka napastnika?
Cały czas się rozglądamy i szukamy, ale w tej chwili nie ma żadnych konkretów. Szukamy zawodników, którzy coś wniosą do zespołu. Nie chodzi przecież o to, żeby kogoś kupić, aby tylko kupić, i wydać pieniądze. To nie jest też tak, że my koniecznie musimy kogoś pozyskać do ataku. Są przecież Chałbiński, Piszczek, Mierzejewski i w sparingach wyglądało to bardzo obiecująco. Może ktoś nowy się pojawi i jeszcze w Portugalii dołączy do nas, bo niczego nie można wykluczyć, ale na ten czas nie ma nikogo.
Piłkarze zwracają uwagę, że tak ciężko jeszcze nigdy u żadnego trenera nie pracowali. Nie boi się Pan, że to się może odbić na ich przygotowaniu fizycznym?
Absolutnie nic takiego się nie stanie. Wszystko jest pod kontrolą. Każdy zawodnik jest obserwowany, dokładnie badany i nikomu nic złego się nie stanie. Pomaga nam profesor Chmura i tak dobieramy obciążenie treningów, aby żadnemu z zawodników nie zaszkodzić. Wszyscy są w bardzo dobrej dyspozycji psychicznej i fizycznej i jestem przekonany, że tak będzie cały czas.
źródło: Gazeta Wyborcza, dodał: michal, odsłon: 1007
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.