Ekstraklasa
Wiadomosci

Kto w Lechu? Arboleda albo Łukasiewicz
Piątek, 30 listopada, 18:21
Sobotni mecz Zagłębia Sosnowiec z Lechem (początek godzina 18) odbędzie się! Stan murawy Stadionu Ludowego znacząco się poprawił. Wczoraj boisko było już prawie suche, więc piłkarze będą mieli przyzwoite warunki do gry. - Słyszałem, że wysypali na murawę trzy tonu piachu - kręcił nosem trener Lecha Franciszek Smuda. W Sosnowcu jednak twierdzą, iż wystarczyło postraszyć firmę, która kładła zielony dywan, by prace związane z naprawą drenażu ruszyły z kopyta. Władze miasta i klub zagrozili, że jeżeli wykonawca nie przygotuje boiska na sobotni mecz, to obciążą firmę kosztami wynajmu rezerwowego stadionu bądź karą za ewentualny walkower.
Szybko okazało się, że można zwiększyć moc urządzenia rozgrzewającego boisko, odpowietrzono cały system, a trawę przekuto szpikulcami tak, by przepuszczała wodę. Lechitom nie pozostaje więc nic innego, jak pojechać, wygrać z ostatnią drużyną w tabeli i zainkasować trzy punkty.
- Łatwo to powiedzieć. Wszyscy widzą nas już na drugim miejscu w tabeli. W ubiegłym roku też przed dwoma ostatnimi meczami dopisywaliśmy sobie sześć punktów, a musieliśmy zadowolić się z remisami. Więc nie warto dzielić skóry na żywym niedźwiedziu. Chcemy oczywiście wygrać, ale historia uczy, że takie mecze są szczególnie trudne - dodaje Smuda.
Z Zagłębiem zagra Ivan Djurdjević, który tydzień temu w Łodzi nabawił się urazu pachwiny. Na szczęście kontuzja nie okazała się groźna. - Mam nadzieję, że w tym składzie jakoś dociągniemy to końca tej pechowej dla nas jesieni - wyznał szkoleniowiec. Franz przyznał, iż w środę spotkał się z zarządem klubu i otrzymał gwarancję, że Lech nie sprzeda Rafała Murawskiego, którym po meczu w Belgradzie zainteresowało się kilka klubów. Smuda twierdzi też, że władze Kolejorza nadal prowadzą negocjacje w sprawie pozyskania Manuela Arboledy z Zagłębia .
- Jego menedżer wysłał sygnał, że interesują się nim kluby rosyjskie, ale z tego co wiem, nie do końca jest to prawda. Mam zapewnienie, że jeśli będzie możliwość przeprowadzenia tego transferu to Arboleda zagra w Lechu - powiedział Smuda.
Jest jeszcze inna opcja na wzmocnienie obrony. Dyrektor sportowy Marek Pogorzelczyk negocjuje z menedżerem Jarosławem Kołakowskim warunki sprowadzenia do Poznania Antoniego Łukasiewicza. Wychowanek Polonii Warszawa w ubiegłym sezonie grał w drugoligowym hiszpańskim Elche. Latem przeniósł się do portugalskiego UD Leiria, ale nie zdołał się przebić do podstawowego składu i planuje powrót do Polski. W "stajni" Kołakowskiego jest też Sławomir Peszko z Wisły Płock, który przypomniał o swoim istnieniu, 14 golami w drugiej lidze. -Trudno robi się z tym menedżerem interesy - mówił niedawno Pogorzelczyk. Skoro jednak Kołakowski został zaproszony na Bułgarską, oznacza to, że jego oferta jest dla Lecha interesująca.
źródło: Głos Wielkopolski, dodał: KOGUT, odsłon: 394
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.