Ekstraklasa
Wydarzenia

Kwiek: straszne pompowanie na wynik
Czwartek, 20 marca, 11:48
W sobotę piłkarze Jagiellonii zmierzą się w Kielcach z Koroną. Jeżeli chcą zdobyć chociaż punkt, muszą zagrać znacznie lepiej niż w ostatnim, wygranym 2:1, meczu z Zagłębiem Sosnowiec. Korona to były klub Aleksandra Kwieka."Możemy grać lepiej, ale patrząc na naszą obecną kadrę, trudno przypuszczać, że będzie to wyglądać tak, jak na jesieni" - wyjaśnia "Gazecie Wyborczej" pomocnik Aleksander Kwiek.
Jesteś wypożyczony do Jagiellonii z Korony do końca sezonu. Sobotnie spotkanie musi być dla ciebie szczególne, tym bardziej że w Kielcach nie miałeś zbyt wielu okazji do gry?
Aleksander Kwiek: Rzeczywiście przez półtora roku w Kielcach nie dostałem zbyt dużo szans. To, że zostałem wypożyczony, wyszło mi chyba trochę na dobre. Trafiłem do Jagiellonii, dobrze się tu czuję, nieźle nam idzie w lidze, ale w Kielcach do nikogo nie mam żalu. Działacze Korony postąpili ze mną w porządku. Otwarcie powiedzieli, że nie widzą dla mnie miejsca w składzie i dlatego mnie wypożyczają - najpierw do Górnika Łęczna, a teraz do Jagiellonii.
Korona aspiracje ma duże, ale wiosnę zaczęła, identycznie jak wy: dwie porażki, remis i wygrana. Jesteś zaskoczony?
- Nie. W Koronie, tak jak w kilku innych klubach w lidze, jest jakieś straszne pompowanie na wynik, a grają tam przecież tacy sami zawodnicy jak u nas. Może oni mają trochę więcej doświadczenia od nas, gdyż grają w lidze dłużej
Ąródło: Gazeta Wyborcza, dodał: KOGUT, odsłon: 285
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
