Ekstraklasa
Wiadomosci

W Lubinie liczą na Golińskiego
Sobota, 22 marca, 11:44
Michał Goliński w tym roku naprawdę dobrze zagrał tylko 45 minut - w pierwszej połowie meczu z PGE GKS Bełchatów (1:0). W drugim spotkaniu, z Lechem Poznań (0:0), był już tylko zawodnikiem wchodzącym. Teraz czeka go kolejny sprawdzian.- Dwa dni wcześniej grałem w kadrze całe spotkanie z Estonią. Nie zdążyłem zregenerować sił - tłumaczył później piłkarz. Potem okazało się, że był również przeziębiony i skutki choroby odczuwał także w kolejnej konfrontacji, przeciwko Odrze Wodzisław (3:0). W wyjazdowym spotkaniu z Legią (0:3) już nic nie miało mu przeszkadzać w zademonstrowaniu wszystkich atutów. Tymczasem lubinianie przegrywali walkę w środku pola, co było przyczyną ich wszelkich nieszczęść. Goliński był mało widoczny. - Tak samo jak wielu innych moich piłkarzy. Ja nie szukałem po tym meczu kozłów ofiarnych, bo zawalił cały zespół - tłumaczy trener Rafał Ulatowski.
Po blamażu na Łazienkowskiej (nie chodzi nawet o sam wynik, lecz o to, że pod koniec spotkania lubińska drużyna kompletnie się pogubiła, nie miała żadnego mądrego pomysłu na kontynuowanie gry) Ulatowski zapowiedział zmiany w składzie. O swoją pozycję akurat Goliński może być spokojny. Powołanie od Leo Beenhakkera na pewno wzmocniło jego pozycję w klubie. Sztab szkoleniowy Zagłębia liczy na to, że wsparcie selekcjonera reprezentacji podbuduje psychicznie Golińskiego i w meczu z Ruchem poprowadzi drużynę do zwycięstwa - oczywiście przy wsparciu Macieja Iwańskiego, który bramkę strzelił już w jesiennym meczu na Cichej (2:2) i był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku...
Autor: KOGUT, zródło: Przegląd Sportowy, odsłon: 343
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
