|
Godzina 01:13, Niedziela, 23 marca Anderlecht zainteresowany Gargułą i Strąkiem
Przedstawiciele Anderlechtu Bruksela po raz kolejny pojawili się w Polsce. Belgowie wczoraj obejrzeli mecz GKS-u Bełchatów z Lechem Poznań, podczas którego przyglądać chcieli się grze aż czterech Polaków. Ostatecznie wystąpiło tylko dwóch, ...
... ale żaden z nich na tyle nie spodobał się szefom zespołu "Fiołków", by ci od razu zdecydowali się na jego wykupienie.
Przedstawiciele wielokrotnego mistrza kraju ostatni raz gościli w Polsce przed dwoma tygodniami, gdzie obejrzeli aż trzy ligowe spotkania. Wówczas do notesu Belgów po raz kolejny wpisane zostało nazwisko Brożka, ale również i kilku innych Polaków. Mowa tutaj o Łukaszu Gargule, Pawle Strąku, Rafale Murawskim, czy Marcinie Kikucie. I to właśnie tych czterech piłkarzy chcieli w czwartek obejrzeć w meczu GKS-u z Lechem.
Na sobotni mecz do Bełchatowa przyjechały trzy najważniejsze osobistości Anderlechtu z głównym menedżerem i jednym z prezesów klubu na czele. Belgowie najbardziej zainteresowani byli postawą pomocnika "Kolejorza" Marcina Kikuta, który miał olbrzymią szansę wywalczenia sobie gry w Anderlechcie. Popularny "Kiki" nie zdołał jednak unieść presji i w spotkaniu z wicemistrzami kraju wypadł słabo. A szkoda, bowiem Belgowie byli na niego zdecydowani i miał okazję jeszcze w tym tygodniu do podpisania umowy z "Fiołkami" - wszystko przez klauzulę odstępnego zawartą w jego kontrakcie, która jak się dowiedzieliśmy wynosi ok 500 tysięcy euro.
Niewiele lepiej od Kikuta wypadł inny obserwowany piłkarz - Łukasz Garguła. Reprezentant Polski nie zdołał poprowadzić swojego zespołu do zwycięstwa, a jego gra była bezbarwna i tym razem nie spodobała się gościom z Brukseli, którzy chcieli jeszcze obejrzeć w akcji Pawła Strąka i Rafała Murawskiego, ale obaj na murawie się nie pojawili.
- Rzeczywiście przyjechało trzech najważniejszych ludzi Anderlechtu, by oglądać czterech piłkarzy. Na boisko wybiegło jednak tylko dwóch z nich. Żaden nie wypadł jednak na tyle dobrze, by od razu spodobać się Belgom" - powiedział menedżer obserwowanych zawodników - Radosław Osuch.
Belgowie po nieudanych łowach wcześnie rano wylecieli do Brukseli i w najbliższy weekend żadnego meczu w ekstraklasie już nie obejrzą. Nasze serwisy: GKS Bełchatów
Autor: Ronin, źródło: e-gks.info / goool.pl Odsłon: 354
|