|
Godzina 15:02, Poniedziałek, 24 marca Kto trafił, a kto przepłacił?
Za nami już pięć kolejek w nowym roku. Można zatem pokusić się o pierwsze podsumowania rynku transferowego w naszym kraju. Kto trafił pozyskując mało znanego piłkarza, kto zrobił dobry interes, a kto utopił pieniądze w zawodniku, który przesiaduje na ławce rezerwowych.
Najgłośniejszych wzmocnień dokonała Wisła Kraków. O ile pozyskanie Wojciech Łobodzińskiego można nazwać trafionym, ponieważ gra on w pierwszym składzie, chociaż od reprezentant Polski wymaga się chyba trochę więcej, to pozyskanie Juniora Diaza już mniej. Reprezentant Kostaryki wchodzi jedynie na końcówki spotkań. Jak narazie ciężko ocenić Radosława Matusiaka, który leczy kolejne urazy, a jeśli jużgra to nie pokazuje niczego wielkiego.
Sporo wniósł do gry Ruchu Chorzów wypożyczony z Wisły Piotr Ćwielong, podstawowym zawodnikiem stał się także Tomasz Brzyski. Podobnie jest w Widzewie, gdzie trafili Maciej Kowalczyk z Korony i Wojciech Szymanek. Oprócz tego w Łodzi pojawił się Brazylijczyk Gustavo, który zapewno będzie kolejnym niewypałem.
Dobrym ruchem okazało się wypożyczenie z Lecha Poznań do Odry Ilijana Micanskiego, który z miejsca stał się najlepszym napastnikiem w klubie.
W ŁKSie zmieniło się pół zesołu, jednak tylko pozyskanie Marcina Adamskiego wniosło co nieco do gry zespołu. Sebastian Mila jak narazie zawodzi, podobnie jak cała rzesza piłkarzy zagraniczny(Są tam Brazylijczycy, Czarnogórcy, Ukraińcy, Węgier, Albańczyk i piłkarz z Gambii...).
Kompletnie z transferami nie trafiła Legia. Hiszpan Balbino jest za słaby na pierwszy skład, a Ransford Osei, okazał się kotem w worku i do Warszawy nie przyjechał wcale.
Tomasz Bandrowski co prawda gra w Lechu, ale nie jest kluczową postacią, a Anderson Cueto nie stał się taką gwiazdą jak zapowiadał to Franciszek Smuda.
Niezły interes zrobiła Korona Kielce pozyskując Wojciech Kowalewskiego. Z transferów zadowoleni mogą być także szefowie Górnika: Mariusz Magiera jest podstawowym zawodnikiem, sporo grają także Patrikl Pavlenda i Marko Bajić. Autor: KOGUT, źródło: własne Odsłon: 659
|