Ekstraklasa
Wydarzenia
Czym zajmują się kibice w zimie?
Środa, 1 grudnia, 12:08
Większości ludzi "kibic" kojarzy się z chuliganem. Ale nie wszystkich interesują zadymy, bójki czy tzw. chuliganka. Część kibiców zajmuje się zupełnie czymś innym. Piszą wiersze o ukochanym klubie. Dla kibiców będących równocześnie miłośnikami wielkiej sztuki."ŻURAWI KLUCZ"
Ta opowieść będzie o graczu z Krakowa,
lecz to jest poznaniak - z "Pyrlandii" osoba.
Na krajowym podwórku osiągnął już szczyt:
gole, asysty, tytuły - i to nie jest mit.
Do niedawna cierpiał z powodu dziwnego schorzenia,
miał "chorobę kadrową" - nie do wyleczenia.
Gdy przywdziewał strój z orzełkiem na klacie,
blokował się strasznie, ten nasz biedny Maciek.
Super-forma snajpera gdzieś ulatywała
i pociecha w kadrze z niego była nader mała.
Dziwili się eksperci, syndrom "Gucia" znali
i powoli "Żurawia" w kadrze przekreślali.
Znajdowali mu miejsce za napastnikami
będzie większy pożytek, tak mówili sami.
Kwestia ta zaczęła być problemem sporym,
bo trzeba grać Maćkiem, nawet w kadrze "chorym".
Posiada on wiele zalet i atutów,
już nie wspominając o kolorze butów.
Przełamał się "Żuraw" wnet niespodziewanie,
gdy Polacy napotkali niewygodną Danię.
Komentarzy pełno, lecz wszystkie zgodne były:
"Żałośni kopacze", "Żarty się skończyły".
Jedynym pozytywem tej klapy totalnej
był gol Maćka po akcji indywidualnej.
Nikt jeszcze nie wiedział, że tam początek miała
świetna passa "Żurawia", internacjonała.
Odnalazł on tam wreszcie swój do kadry klucz,
wspomniał słowa trenera: "Ucz się ciągle, ucz!"
Później poszło jak z górki, najpierw w tym Belfaście,
gdzie Maciek ośmieszył obronę razy kilkanaście.
Golem z "kornera" cała Polska tak się zachwycała,
że przywołano maestrię Kazka Deyny, polskiego "generała".
W Krakowie nie mogą naliczyć już faksów,
chcą Maćka w Premiership, jest oferta z Ajaksu !
Po golu z Anglią, z Walią znów trafienie "Żurawia"
upolował "brytyjski hattrick" - a to wielka sprawa.
Świetna gra w październiku, trzeba dodać wrzesień,
zrobił nam Żurawski "złotą polską jesień".
Przełamał swoją niemoc, tę blokadę straszną,
spełniał na boisku rolę bardzo ważną.
Choć nasz "Żuraw" do odlotu na Zachód zimą się szykuje
w polskiej kadrze wciąż będzie szybował, już ja to czuję.
autor: Kleofas Kornik
źródło: http://info.onet.pl/1,15,11,8478391,25339039,1306989,0,forum.html
"KRAKOWSKA LOKOMTYWA"
(dotyczy sezonu 2003/04)
Stoi na stacji lokomotywa,
Wielka, potężna, siła prawdziwa,
Aż dreszcz przeszywa.
Stoi, a wkoło gapią się gapie,
A każdy wzdycha, podziwia, sapie:
Och - jaka cudna!
Och - jak wspaniała!
Ach - na jej przedzie,
Ach - Gwiazda Biała!
Cracers z zazdrości już ledwo zipie,
A jeszcze Cupiał coś tam w nią sypie!
Wagony do niej podoczepiali,
A w nich piłkarze - wprost doskonali!
W pierwszym wagonie Żurawski Maciek,
Straszy obrońców, aż drżą im gacie,
W drugim - nieduży Tomek Frankowski,
Drybler i spryciarz genialny, boski!
W trzecim - ambitny Gorawski Damian,
Dumny zeń dziadek, tata i mama,
W czwartym - pomocnik, Mirek Szymkowiak,
Tęgie kopyto i tęga głowa.
W piątym jest Kalu czarny jak smoła,
"Walką swe winy odkupię!" woła,
W szóstym - Kukiełka, Edno, Cantoro,
Aż się kibice za głowy biorą!
W siódmym - Kowalczyk, i Serb Nikola,
Ciężka, oj ciężka rywali dola!
W ósmym Stolarczyk, Baszczyński, Jop,
A każdy dziarski i tęgi chłop!
W dziewiątym Kłos i Głowacki Arek,
Grać przeciw takim? - za jaką karę?,
W dziesiątym Piekut i Radek Majdan,
Taka drużyna to istna frajda!
A jest tych tuzów coś ze trzydzieści,
I w jednej Wiśle wszystko się mieści!
Lecz choćby zebrać samych gwiazdorów,
Brazylijczyków, Włochów, Angolów,
I każdy nie wiem jak się wytężył,
Nie dadzą rady - Wisła zwycięży!
Nagle - świst!
Sędzia - gwizd!
Para - buch!
Piłka - w ruch!
Najpierw powoli, nie siląc się wcale,
Górnika z Polkowic rozjeżdża ospale,
Ogrywa Lukullus z niejakim mozołem,
I Górnik zabrzański też leży po kołem,
I biegu przyśpiesza i gna coraz prędzej,
Łomoce rywali aż jęczą i rzężą.
A dokąd, a dokąd, a dokąd tak gna?
Po mistrza, po mistrza, choć mistrza już ma,
Przez Wronki, Warszawę, przez Grodzisk, przez Łódź,
Aż skacze z zachwytu starszyzna i młódź.
Do taktu stukają ich serca kibiców: to
tak to to, tak to to, tak to to, tak to to.
Gładko tak, lekko roznoszą rywali,
Jak gdyby w pieluchach już piłkę kopali,
Nie ciężkie treningi, mordęga od rana,
Lecz fraszka, igraszka, szmacianka kopana!
A jakże to, skądże to, skąd taka gra?
A co to to , co to to, kto to tak pcha?
Że grzmoci, łomoci, rozbija wsjech w puch?
To Henio Kasperczak tak wprawia ją w ruch!
To Henio - genialny nasz spec maszynista,
Mistrz, strateg i taktyk - to rzecz oczywista!
Do bramki rywali wciąż piłka się toczy,
Bo Henio w piłkarzy wciąż tłoczy i tłoczy:
Podania, zagrania, technika, motoryka,
Taktyka, taktyka, taktyka, taktyka ...
autor: Staszek
źródło: onet
Wiersz opisujący drogę Wisły Kraków do Mistrzostwa Polski (zeszły sezon 2003/04):
1
Mecz pierwszy , wyjazd . Polkowiczanie,
Choć nastawieni na wielkie lanie ,
Gole zaledwie dwa wpuścili .
Ba... Nawet nieźle nas postraszyli ,
Lecz dzięki klasie Piekutowskiego,
Co nam wybronił wreszcie karnego ,
Były trzy punkty i zero w tyle.
Ten mecz wspominać będziemy mile.
2
Meczyk u siebie , ten z Nowym Dworem ,
Na pewno nie był mistrzostwa wzorem.
Szczęście ,że Świt się w obronie gubił,
Więc dwie brameczki ustrzelił "Dubi" .
"Franek" jubilat jedną wpakował ,
"Stolar" karetę nam skompletował.
3.
Z Zabrzem u siebie.Zwycięska gala
Na pożegnanie Kazia Moskala .
4.
Wyjazd .Fatalnie. Poziom trampkarzy
Na tle ambitnej gry gospodarzy.
Po dwóch trafieniach Kryszałowicza
Wisła we Wronkach wpadkę zalicza.
5.
Mecz z Wisłą z Płocka. Brakło skupienia.
Pierwsza połowa , to triumf Jelenia.
Odsłona druga , popis "Żurawia".
Raz strzela z akcji, karnym doprawia
Chłopcy z Reymonta dopięli swego ,
W efekcie było trzy do jednego.
6.
Wyjazd. Warszawa. Kryzys. Żenada.
Legia z łatwością cztery nam wkłada.
7.
Przyjeżdża Groclin , faworyt prasy.
Mija kwadransik. Wisła: cieniasy.
Rasiak napoczął. Akcja "Sobola"
Też się skończyła utratą gola.
Lecz potem nastał czas "Żurawia".
To on drużynę poustawiał .
Grał wyśmienicie, jak natchniony,
Spychając Groclin do obrony .
Goście w efekcie oddali pole ,
"Żuraw" dwie akcje zamienił w gole.
Mecz się zaostrzał , poszło na noże ,
Aż trzecią bramkę dołożył Brożek.
Tak oto walcząc, z pasją , w amoku,
Pokonaliśmy "Drużynę Roku".
8.
Wyjazd. Jedziemy aż do Łodzi.
Prasa leciutko zaczyna słodzić.
Łatwe zwycięstwo. Jeden do trzech,
Chociaż w końcówce dopadł nas pech:
Po jakimś dość dwuznacznym spięciu,
Chłopcy kończyli mecz w dziesięciu.
9.
Przyjeżdża Gieksa . Słaba w tym roku,
Więc nie zdołała dotrzymać kroku.
Mecz miał charakter treningowy ,
A my pięć goli, trzy punkty z głowy.
10.
Wodzisław. Aż wspominać strach.
W pierwszej połowie graliśmy piach.
Odra objęła prowadzenie,
Trzeba podkreślić:zasłużenie .
Potem się nasi rozstrzelali
I pewnie łatwo by wygrali ,
Gdyby nie sędzia , stary druh,
Co nam nie przyznał karnych dwóch.
Jednakże , przyznać też należy,
Że Odra jakoś nam ... nie leży.
11.
Górnicy z Łęcznej się zjawili
I cztery szybkie zaliczyli.
Mecz chyba nie wyglądał źle.
Chyba... Bo grany był we mgle.
12.
Wyjazd. Polonia. Pięć strzelamy,
Oni nam dwa – więc wygrywamy.
13.
Na koniec rundy gościmy Lecha.
Gra ładną piłkę , lecz miewa pecha .
"Żuraw" i "Reksio" w roli rywali
Już tradycyjnie gry unikali.
Wynik jak wynik , cztery :dwa.
Mistrza Jesieni Wisła ma!
WIOSNA
14.
Znów Polkowice , mecz w Krakowie.
Chłopcy sprawdzili nasze zdrowie,
Bo choć Górnika pokonali ,
To trzeba przyznać ,słabo grali.
15.
Wyjazd. Lukullus. Trzy punkty są ,
Lecz znów się trudno szczycić grą.
16.
Deszczowe Zabrze. Bramek grad.
Chyba się zgrywa nowy skład.
Solowy popis Mijajlovica ,
Pierwszego gola Serb zalicza.
17.
Amica . W domu. Gorąco było.
Już się Amice zwycięstwo śniło,
Jeszcze przed końcem wygrywali ,
Ale się nasi postarali
I w doliczonym czasie gry
Strzelili dwie,choć mogli trzy.
18.
Z wizytą w Płocku , Wisły dwie
Na placu boju starły się.
Do przerwy dno ,nam wbili cztery,
Lecz że też mamy charaktery ,
Straty zostałe odrobione ,
Punkcik zdobyty , dwa stracone.
19.
Legia przyjeżdża na Reymonta.
Ten mecz w tabeli miał posprzatać.
Legia bojowa i na fali,
A myśmy w Płocku plamę dali.
Pierwsza połowa : szachy rwane ,
Które zakończył golem "Franek".
Bohater dwóch ostanich meczów,
Zapewne i tym razem przeczuł,
Że może wpisać się w historii ,
Wiodąc Wisełkę do wiktorii.
20.
Wyjazd.Tym razem mecz z Groclinem.
Grę gospodarzy tu pominę ,
By nie przysparzać im cierpienia
Po tym ,jak nasi dzieło zniszczenia
Przez cały czas kontynuowali
I jeden sześć ten mecz wygrali.
Frankowski , wzorzec napastnika ,
nawet ustrzelił w nim hat-tricka.
(Ten mecz to także moda nowa
Z cyklu ‘afera koszulkowa”:
Groclin koszulki miał z ozdobą,
Z napisem „Rossi, jesteśmy z tobą”)
21.
Przyjechał Widzew z Frankiem Smudą,
Mecz był przeciętny , wiało nudą .
A że łodzianie się starali ,
Nasi po bólach , ledwo wygrali.
22.
Trzeba nadmienić , nasi kibice
Tłumnie natarli na Katowice.
Chłopcy się zbytnio nie wysilali,
Trzy punkty jednak ustrzelali.
23.
Wodzisławianie pod Wawelem
Znów wymagali od nas wiele.
Na próżno . Wisła tak jak chciała,
Kolejny wiosną mecz wygrała.
24.
W Łęcznej ambitni gospodarze
Prawie obdarli Wisłę z marzeń.
Stolarczyk strzelił gola do raju,
By nam zapewnić Mistrzostwo Kraju.
25.
Czarne Koszule pod Wawelem
Pomimo chęci - nie mogły wiele.
Wisła w tym meczu przejęła stery
I po mistrzowsku strzeliła cztery.
Dwa razy „Franek” , „Żuraw” , Kalu –
Grali w bramkowym festiwalu.
Po meczu feta , szał radości ,
Szampan , medale , masa gości.
Drużyna z szat poobdzierana.
Nowa murawa - rozdeptana...
W blasku błyskawic oraz fleszy
Na Rynek mokry tłum pospieszył .
I tam do rana , sympatycznie
Wszyscy bawili się prześlicznie.
26.
Po ostatnie już doznania ,
Przyszło jechać do Poznania .
Mecz właściwie wyjątkowy ,
Choć pozornie był ... ligowy.
Kluby wszystko ustaliły
I dwa w jednym połączyły:
Za ich obopólną zgodą
Superpuchar był nagrodą .
W tym „ligowym” czasie gry
Tylko remis jednak był.
Zarządzono rzuty karne.
(Nasze szanse były marne,
Bo pamięta Polska cała ,
Jak to karnych nie strzelała
Wisła w meczu z Norwegami ).
Przerżnęliśmy z lechitami :
Oni gładko cztery wbili,
Myśmy tylko raz trafili.
Jednak cieszą się kibice.
A to czemu? Niech wyliczę:
Wisła w rundzie nie przegrała,
Mnóstwo bramek nastrzelała.
To my mamy Króla Strzelców
I czołówkę na widelcu.
Cupiał mądrze nam panuje:
Nie sprzedaje , lecz kupuje .
Wkrótce nowy stadion stanie.
No i najważniejsze zdanie :
(A właściwie cztery słowa )
Wisła Mistrz - Polski Królowa
autor: Dot
źródło: forum wislakrakow.com
Ąródło: , dodał: julo, odsłon: 326
Musisz się zalogowac aby dodawac komentarze

Redakcja nie ponosi odpowiedzialści za treść zamieszczonych komentarzy! Zastrzegamy sobie prawo do ich usuwania.
